
Mówię aniołom
przyjdźcie
a oni na to
- nie trzeba
(choć goli jak poświąteczne drzewa)
nas na wigilię zapraszać.
Cherubin w ostatnim rzędzie
nie śpiewa - zasnął jak świeczka
przedwcześnie z kolędy zdmuchnięta
niech śpi,
a sen jego pamięta
babcię jako dziewczynkę
z nieposłusznym warkoczem.
W śnie jego turkocze
wóz pełen siana
dla owieczki
dla barana
do stajenki.
Więc lepiej niech śpi,
wraz z wozem pojedzie
zagrać Dzięciątkowi
na drewnianym flecie
przyda się tam Anioł.
przyjdźcie
a oni na to
- nie trzeba
(choć goli jak poświąteczne drzewa)
nas na wigilię zapraszać.
Cherubin w ostatnim rzędzie
nie śpiewa - zasnął jak świeczka
przedwcześnie z kolędy zdmuchnięta
niech śpi,
a sen jego pamięta
babcię jako dziewczynkę
z nieposłusznym warkoczem.
W śnie jego turkocze
wóz pełen siana
dla owieczki
dla barana
do stajenki.
Więc lepiej niech śpi,
wraz z wozem pojedzie
zagrać Dzięciątkowi
na drewnianym flecie
przyda się tam Anioł.
W te dni świąteczne, niezwyczajne - życzę wszystkim którzy życzeń mych chcą wysłuchać: dobroci serc, szczerości przyjaciół, uśmiechu nieznajomych, opieki aniołów. Niech dobry czas oddali smutki, troski dnia i zagonienie a natchnie serca czułością życia i poczuciem szczęścia.
Agnieszka
Agnieszka




